Wsparcie psychologiczne – pomoc w rozwoju biznesu

Bardzo często uważamy, że wsparcie psychologiczne ma niewielki wpływ na prowadzenie czy rozwijanie biznesu. Jednak przekonanie to jest będne, ponieważ to, co tkwi głęboko w nas, nierzadko jest czynnikiem hamującym nas i nasze działania. Dlaczego warto korzystać z tego typu pomocy? O tym opowiada Iga Joanna Grzywa – hipnoterapeutka, psychoterapeutka www.igagrzywahipnoterapia.com.

Iga Joanna Grzywa: To prawda. Coraz wiecej ludzi na świecie oraz w Polsce otwiera się i otworzyła na taką formę wsparcia. W każdym wieku i niezależnie od płci. Odkąd pamietam fascynowała mnie psychika człowieka. Uwielbiałam obserwować ludzkie zachowania oraz moc słów.

Moja historia wejścia na tę ścieżkę rozpoczęła się, się gdy na pewnym etapie życia chciałam zrozumieć siebie oraz swoje zachowania, a także powtarzające się sytuacje. Zobaczyłam ich schematyczność, a nie potrafiłam sobie tego wytłumaczyć. Utrudniało mi to życie, a nie wiedziałam jak to rozwiązać.
Dodatkowo od dziecka postrzegałam świat czasami inaczej niż wiele osób i obawiałam się, że może coś ze mną jest „nie tak”. Zawodowo byłam powiązana ze środowiskiem lekarskim, zatem zaczęłam badać akademickie możliwości. Polecono mi osobę, która jest sychologiem klinicznym, miała kilkudziesięcioletnie doświadczenie. Zdecydowałam się spotkać. Jednak na drugim spotkaniu Pani powiedziała, iż mam za dużą samoświadomość i nie wie, jak mi pomóc, ale przychodzić mogę. Tak, można byłoby się ucieszyć, lecz dla mnie było to druzgocące.

Jak mam sobie pomóc po usłyszeniu takiej informacji? Zatem postanowiłam wyjść poza schematy standardowej ścieżki i zaczęłam poszukiwać w kręgach niekonwencjonalnych czy wówczas niestandardowych metod terapeutycznych. Po kilku miesiącach koleżanka powiedzała mi, iż na SGH jeden z wykładowców powiedział, iż zajmuje się Hipnoterapią. Poczułam, że w końcu znalazłam odpowiednią osobę. Zadzwoniłam. Przez kilka miesięcy jeździłam do Warszawy na wielogodzinne spotkania oraz sesję i tam odnalazłam swoją drogę,
powołanie, kierunek czy, jak powiedziałaś, tor.

Odpowiedziałam sobie na wiele pytań. Okazało się, że to czego się obawiałam w wielu sferach jest naturalnym postrzeganiem świata.

Wielowymiarowe patrzenie świata, kolektywów i człowieka, jego istoty, psychiki. Tak weszłam na drogę ponownego kształcenia się. Rozpoczęłam od Międzynarodowej Szkoły Hipnoterapii. Jednak nie poprzestałam na jednej i jednym podejściu. Następnie okazało się, iż Psychobiologia, Totalna Biologia jeszcze inaczej mogą wspierać. Zatem i tutaj zgłębiłam wiedzę. Te dwie metody bardzo dobrze się wzmacniają w efektyności.

W pewnym momencie okazało się, że akademickie podejście także jest bardzo istotnym elementem pracy terapeutycznej. I tak rozpoczęła się moja przygoda z kształceniem w Psychoterapii NEST. Jestem w trakcie certyfikacji, dopuszczona do egzaminu. Fascynują mnie także odmienne stany świadomości, których integracja jest ważnym elementem procesów terapeutycznych. Co nie oznacza, że każda osoba musi i takiej metody doświadczyć.

Jednym ze sposobów doświadczenia jest Oddech Holotropowy. Poznałam także tajniki Tantry i szamańskiej pracy energetycznej, gdyż zarówno ciało, jak i nasza energia, są istotne, aby zrozumieć siebie i niejednokrotnie sobie pomóc. Jednak Tantrą się nie zajmuję profesjonalnie. Natomiast sfera seksualności jest bardzo ważnym elementem pracy terapeutycznej, którą wykonuję. To bardzo ważna sfera ludzkiego życia, a wciaż albo pomijana, albo budząca wstyd lub będąca tzw. „tematem tabu”. Wybrałam holistyczne podejście w terapeutycznym towarzyszeniu, gdyż uważam, że jesteśmy złożonymi istotami, a nasza psychika oraz umysł nie są linearne.

IJG: Najpierw konieczne jest to w ogóle dostrzec. Mechanizmy obronne oraz życie na tzw. autopilocie oraz ucieczki w uzależnienia oraz nałogi, często powodują, iż tego się nie widzi. Dopiero katastrofy, choroby, wypadki, traumy powodują, że zaczyna się patrzeć lub, mówiąc inaczej, myśleć o tym, jak wygląda własne życie. Gdy mamy ten krok za sobą, to przychodzi etap rozpoznawania sytuacji, zachowań, wzorców, schematów lub modeli, w których się oruszamy, żyjemy. Po nim lub/i w trakcie niego zaczyna się decydować, co zostawić, a co zmienić. Następnie ważnym wyborem jest na co chcemy zmienić.

Tutaj wchodzimy już na inną ścieżkę świadomości oraz działania, nauki nowych zachowań. Potem następuje czas adaptacji, integracji w różnych sferach siebie oraz życia. Łączymy się na poziomie mentalnym, emocjonalnym, ciała, społecznym, energetycznym czy duchowym. Wdrożenie behawioralne w sferach życia z innymi jest najbardziej wymagającym momentem, gdyż sami jesteśmy wstanie szybciej przyjąć zmianę, na którą sie zdecydujemy. Jednak nasze bliższe czy dalsze otoczenie może zareagować różnie. I tutaj następuje kolejna faza, która może pomóc lub utrudnić. Nie każdy człowiek przyjmie „naszą nową drogę”. Jedni będą nas wspierać, inni odrzucą lub wykluczą, a jeszcze inni ludzie zaczną podążać za możliwościami „nowego”. Im bardziej jest się osobą zewnątrzsterowalną lub podatną na wpływ innych, im bardziej boimy się strat, im jesteśmy bardziej przywiązani do kogoś lub czegoś, tym trudniej.

W jaki sposób odnaleźć?

Chęci i ochota to początek. Wewnętrzna zgoda na te zmiany. Odwaga. Akceptacja.

To się czuje i wie. Wówczas jak to się mawia: „wszystko płynie bez przeszkód”. W innym podejściu możemy rozpoznać to tak: gdy na coś się decydujemy i to wybieramy, a po tym czujemy, że dobrze zrobiliśmy, to jest to właściwą drogą. Jeżeli żałujemy, to znaczy, iż poszliśmy inną ścieżką, niż chciała nasza Dusza, wewnętrzne/autentyczne „ja”.

Pragnienia to często wytwór, które ego tworzy poprzez oczekiwania oraz presję. Natomiast gdy rozpoznamy swoje potrzeby, chęci oraz poznamy marzenia, pozwolimy sobie marzyć, lecz nie tylko marzyć, wówczas wiele się zmienia. Na tym polega otworzenie świadomej drogi poznania Siebie.

Ważnym elementem jest nauczenie się dialogu otwartego. Rozmów bez przemocy. A także gotowość na spotkanie z prawdą o sobie – zarówno własnymi blaskami, jak i cieniami czy, mówiąc inaczej, ciemną stroną naszej Duszy.

IJG: Ogólnie sesje hipnotyczne, hipnoterapeutyczne są bezpieczne. To stan świadomości na poziomie fal Theta. Na co dzień żyjemy na poziomie Beta. Gdy mamy chwilę lekkiej relaksacji, to stan Alfa. Natomiast gdy śpimy to stan fal Delta. Fale mózgowe na poziomie Theta są pomiedzy Alfa a Deltą, czyli między jawą a snem. Codziennie sami wchodzimy w taki stan.

Jako dzieci w okresie pomiędzy 2. a 4. rokiem życia własnie tak funkcjonowaliśmy. Zatem w tej kwestii jest to bardzo bezpieczne. Idąc dalej, są obostrzenia i warto zachować rozwagę w okresie prenatalnym, a szczególnie pierwszym i trzecim trymestrze. Jednak są hipnoporody, gdzie zazwyczaj w drugim trymestrze, kobiety właśnie uczą się, jak wprowadzać w stan transu, aby urodzić bez bólu, a jednak świadomie, szczęśliwie. Tą drogą możemy zbudować komunikację już pomiędzy matką a dzieckiem, które jeszcze rozwija się w jej łonie.

Kolejna rozwaga dotyczy osób z chorobami psychicznymi. Tutaj ważna jest współpraca z psychiatrą, ale można także stosować tę metodę, jednak z rozsądnym podejściem oraz szerszą wiedzą, aniżeli u osób bez zdiagnozowanych chorób psychicznych. Jedynie osoby ze zdiagnozowaną padaczką, epizodami w swojej historii wymagają dużej ostrożności lub są bezwzględnie zabronione. Lecz każdą sytuację warto rozpatrywać indywidualnie. Ważny jest wywiad, który należy przeprowadzić, zanim rozpocznie się wykorzystywać metodę zwaną Hipnoterapią, czy Sesją hipnotyczną.

Jest wiele mitów na temat tej metody.

Owszem, niektóre są prawdziwe, gdyż jest hipnoza jawna i niejawna. Jednak w gabinecie, osobę pracującą tymi metodami, zobowiązje przysięga oraz etyka. Można tylko pracować korzystając z hipnozy jawnej.

Warto też wiedzieć, iż wszystko się pamięta. Jest świadomość w trakcie. Rozmawia się. Owszem są rodzaje hipnozy wizualizacyjnej oraz monologowej, lecz jak wspomniałam, osoba, która prowadzi taką sesję, jest odpowiedzialna i powinna kierować się zasadami moralnymi, a także etyką. Tutaj już każdy odpowiada za siebie.

Jednak ogólnie odpowiadając – hipnoterapia to bezpieczna i bardzo efektywna metoda. W Polsce od kilku lat została także wprowadzona nauka hipnozy na studiach medycznych w obszarze anestezji oraz anelgezji, jako metody wspomagającej. Jest jeszcze hipnoza sceniczna, ale ona służy zabawie oraz rozrywce. To show sceniczne, które nie ma sensu stricte związanego z terapią.

IJG: Oddech to element naszego życia, bez niego życie nie jest możliwe. Praca z oddechem uspakaja, relaksuje, poprawia naszą wydolność oraz wytrzymałość. Jednak to wiadomo. Jako metoda terapeutyczna, oddech rozszerza mitochondria, które pozwalają dotrzeć również do naszej podświadomości.

Są stworzone specjalne metody, które uczą tej drogi. Takie metody mogą także odblokować nasze ciało. Uaktywniają nasze centra energetyczne. Pozwala to odbyć niezwykłe podróże w głąb siebie. Mogą regulować przepływy energetyczne, oddziaływać na energię seksualną, energię przestrzeni serca oraz rozszerzać świadomość. Jednak to są procesy, gdzie jedna czy dwie sesje tego nie dokonają. To warto wiedzieć. To miesiące systematyki albo kilkugodzinne sesje oddechowe metodą Oddechu Holotropowego pozwalają wejść w tzw. odmienne stany świadomości, które można wykorzystać jako element terapeutyczny, a one odmieniają nasze życie. Mechanizmu działania w pełni jeszcze żadne badania nie potwierdziły, lecz doświadczenia na skalę światową potwierdzają moc oraz niezwykłość pracy z odechem.
Należy także wiedzieć, iż nie tylko sam oddech jest istotny w tych metodach. Czasami dodatkowo dołączana jest deprywacja wzroku, specjalnie przygotowana muzyka czy istotnym elementem jest obecność innych uczestników. Oddech to tchnięcie życia oraz miłości w nas samych.

IJG: Czy każdy? To jak z innymi zawodami. teoretycznie tak, lecz praktycznie nie. Warto wiedzieć, iż profesja wykorzystująca te metody, to duża odpowiedzialność oraz konieczność ciagłego dokształcania się oraz pracy własnej. Praca jako terapeuta czy terapeutka, która wykorzystuje wspomniane przez Ciebie metody wymaga empatii, wiedzy, obecności w każdym procesie czy sesji, zbudowania i dawania poczucia bezpieczeństwa i oddania w trakcie bez oceniania, a jednocześnie z zachowaniem granic oraz norm i zasad moralnych i etyki. Trzeba umieć także oddzielić życie zawodowe od prywatnego. Dbać o regenerację własną oraz umiejętność pozostawienia tego, co się dzieje na sesjach w miejscu sesji.
Ważne jest także zachowanie tajemnicy, chyba że osoba, która korzysta z tych metod, wyraża zgodę na dzielenie się przebiegiem procesów.

Istotne jest także superwizowanie prowadzonych terapii, a przy tym także wiedza akademicka. Praca z integracją odmiennych stanów świadomości wymaga dużego wyczucia, stabilnosci, poczycia odpowiedzialności i umiejętności zareagowania w czasem bardzo nieprzewidywalnych sytuacjach. Dużej wewnętrznej stabilności.

Zatem warto sobie odpowiedzieć indywidualnie, czy ma się gotowość na taką pracę oraz drogę profesjonalną. Jednak, jak wspomniałaś, to obszary fascynujących metod, które dotykają ludzkiej psychiki – pięknej, nieprzewidywalnej, a jednocześnie i bardzo trudnej.

IJG: Towarzyszę osobom w ich odkryciach, przemianach, spotkaniach z samymi sobą, konfrontacją z prawdą, dotarciem do krzywdy własnej oraz dostrzeżeniem, gdzie są granice, czy przedziały indywidualnej odpowiedzialności. Pracuję indywidualnie lub z parami, małżeństwami. Dotykamy tematów relacji, wszelkich traum, nadużyć i przemocy na każdym polu: psychicznym, fizycznym, emocjonalnym i seksualnym, seksualności w każdym jej aspekcie, lęków, budwania własnej wartości oraz pewności siebie.
Towarzyszę także przy wychodzeniu z uzależnień od narkotyków, hazardu, alkoholu, czy seksoholizmu, pornografii albo wizyt u prostytutek.

Coraz częściej pojawia się także temat, który dotyczy pracy z relacji z pieniędzmi. Dodatkowo także towarzyszę w takich podróżach jak Past Life, czyli podróże do wcześniejszych wcieleń oraz Life between Life, czyli przestrzenie pomiedzy życiami.

Jak wpływa na życie danej osoby?

Najlepiej zapytać te osoby 🙂 Nie jestem fanką zbierania opinii, ale można poczytać i na mojej stronie, i od niedawna na GoogleMaps.

Hipnoterapia, której skuteczność jest potwierdzona ogólnoświatowymi badaniami, a także moją własną obserwacją oraz praca w odmiennych stanach świadomości, dodatkowo praca z oddechem, to najbardziej efektywne metody terapuetyczne. Jednak warto pamiętać, że każdy z nas jest indywidualny i nie jest to „złota tabletka”, która przy pierwszym czy drugim zażyciu rozwiąże tematy całego naszego życia. To metody, które ułatwiają i są zdecydowanie głębsze oraz szybsze, aniżeli psychoterapie, lecz także wymagają zaangażowania.

Z drugiej strony nie są dla wszystkich, gdyż pokazują wiele tematów, a to także może przerosnąć własne możliwości adaptacji i wówczas psychoterapie są lepszym rozwiązaniem.

Jestem zwolenniczką łączenia metod akademickich i wychodzących poza konwencjonalne podejscia, bo wówczas zachowany jest właściwy poziom i tempo dostosowane do danej osoby.
Wykorzystując je, tworzymy życie,które chcemy i wybieramy.


Kobieca moc w biznesie

Jak mentoring odmienia życie zawodowe i osobiste