O wyborze z serca, czyli muzyczna podróż przez życie
Muzyka łagodzi obyczaje. To powiedzenie słyszał i zna chyba każdy. Słuchamy muzyki w zależności od nastroju – żywej, gdy jesteśmy w dobrym humorze i pełni energii; „smętniejszej”, gdy wpadamy w melancholijny nastrój. Prawdą też jest, że patrząc optymistycznie zwracamy uwagę na melodię, a smucąc się, na treść. A jak to jest, gdy muzyka staje się naszym życiem i pasją płynącą z serca? O wyborze z serca rozmawiliśmy z Aleksandrą Fleszar.
Aleksandra jest skrzypaczką, saksofonistką i muzykiem jazzowym, która udowadnia, że pasja może stać się sposobem na życie.
Redakcja: Muzyka jest poezją duszy, często pomaga wyrazić to, czego nie potrafimy opisać słowami. W Twoim życiu zajmuje ona wyjątkowe miejsce. Powiedz, proszę kim jesteś i czym się zajmujesz na co dzień?
Aleksandra Fleszar: Jestem saksofonistką, skrzypaczką, a przede wszystkim muzykiem jazzowym. NIe boję się łączyć biznesową precyzję z artystyczną pasją. Jestem absolwentką Finansów i Rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Dziś spełniam się w świecie muzyki, studiując na Wydziale Jazzu Akademii Muzycznej w Krakowie.
Swoją drogę zawodową budowałam z determinacją – od ukończenia studiów w Rzymie na Erasmusie, po stworzenie własnej przestrzeni w wymagającej i nieprzewidywalnej branży muzycznej. Jestem również laureatką kilku nagród w dziedzinie jazzu tradycyjnego, a doświadczenie sceniczne zdobywam na eventach i koncertach, gdzie łączę jazzową improwizację z klasycznym warsztatem.
Dziś daję ludziom radość poprzez koncerty i nauczanie gry na instrumentach, inspirując kolejne pokolenia do odkrywania piękna muzyki. Wierzę, że jazz i sztuka w ogóle mogą nie tylko bawić, ale i kształtować – dlatego podnoszę poprzeczkę polskiej sceny muzycznej, edukując i uświadamiając słuchaczy.
Po godzinach nie zwalniam tempa – jeżdżę na motocyklu i gram w punkowej kapeli na skrzypcach i saksofonie, udowadniając, że klasyka, jazz i rock’n’roll mogą iść w parze.
R: Często bywa, że wybór zawodowego kierunku nie jest oczywisty i na przestrzeni lat sie zmienia, aż w końcu czujemy, że to jest to. A jak zaczęła się Twoja droga zawodowa?
AF: Dość szybko znalazłam swoją muzyczną drogę zawodową. Głównie dlatego, że finansowa ścieżka od samego początku nie była wyborem serca. Muzyka to coś, czym zajmowałam się dłużej, bo już od 7 roku życia, więc niezbyt dobrze pamiętam wejście na ścieżkę zawodową. Od zawsze, bo już od szkoły podstawowej, mój zawód wiązał się z koncertami i wyjazdami.
R: Życie, praca na własny rachunek nie jest łatwe. Jak sobie radzisz z kryzysami, stresem, presją?
AF: Staram się jak najszybciej je rozwiązać, by długo nie zaprzątały mi głowy 🙂
R: Wiele osób twierdzi, że na ich znaczącą zmianę życiową wpłynęła jedna sytuacja. Jaka decyzja w Twoim życiu okazała się przełomowa?
AF: Rzucenie pracy w doradztwie finansowym na rzecz działalności muzycznej.
R: Co w takim razie powiedziałabyś młodszej wersji siebie?
AF: Odwagiiiiiiii!
R: Motywujące i dopingujące, a jeśli miałabyś w trzech słowach opisać siebie, to jakie by one były?
AF: Pragmatyczna, odważna, kreatywna
R: Piękne słowa. Serdecznie Ci dziękuję za rozmowę oraz udział na projekcie. Życzę dalszych sukcesów i w życiu osobistym, i zawodowym.
W projecie wsparli nas:
- FotoSwoboda – Dorota Swoboda Fotografia artystyczna
- Dekoracje balonowe Jolanta Schneider
- Restauracja Prodiż
- Fabryka Porcelany
