O niegasnącej miłości do życia

Codzienność coraz bardziej przytłacza. Praca, dom, obowiązki, których list zamiast się skracać tylko się wydłuża. To może doprowadzić do wypalenia i poczucia obojętności i niechęci. Ale w natłoku tego wszystkiego nie możemy zapominać o tym, co dobrego nas spotyka. Właśnie o niegasnącej miłości do życia rozmawialiśmy z Dorotą Kuzimską.

Dorota Kuzimska: Pracuję w Dziennym Domu Pomocy Społecznej Czecha w Katowicach jako terapeuta zajęciowy oraz opiekun w Schronisku dla bezdomnych ludzi Caritas Dąbrowa. Ponadto jestem prezesem w moim stowarzyszeniu Czerwone Szpilki Badaj Walcz Żyj.

DK: Moje nieuleczalnie zakochanie się w życiu. Rak zabrał mi lata życia, ale nie zabrał mnie. Bycie autentyczną potwierdza, że rak nie odbiera godności, kobiecości i nadziei, a pokonanie lęków to kolejny krok budowania pewności siebie.

DK: Dwa tysiące piętnasty rok i decyzja o walce o swoje życie i mimo ciężkich chwil, nie poddaniu się. Gdy się to udało, to pojawiła się odwaga do publicznego – np. na konferencjach i spotkaniach – obnażenia się ze wszystkich swoich emocji i myśli, które towarzyszyły mi podczas rozprawiania się z rakiem oraz 2 lata temu z udarem. Opowiadam swoją historię, by inne kobiety mogły uwierzyć, że można oraz ku przestrodze, oby nigdy nie musiały przechodzić przez to co ja.

DK: Przebojowa, odważna, optymistka.

DK: Codziennie staję przed lustrem i powtarzam sobie: kocham cię i jesteś naprawdę piękna, mimo każdej blizny i niedoskonałości. Jesteś zajebista.

W projecie wsparli nas:

O holistycznym wsparciu, czyli jak zmieniać świat na lepsze

Wewnętrzna moc i doświadczenia kluczami do sukcesu